Projekty premium — co się zmienia przy dużej skali
Rezydencja powyżej tysiąca metrów to nie powiększone mieszkanie. Zmienia się sposób pracy, harmonogram zamówień i to, ile decyzji trzeba podjąć z rocznym wyprzedzeniem.
Przy dużych realizacjach zmienia się nie skala rysunku, tylko sposób prowadzenia całej pracy. Rezydencja powyżej tysiąca metrów to nie jest powiększone mieszkanie — to inna organizacja procesu.
Zamówienia wyprzedzają budowę o rok
To pierwsza rzecz, która zaskakuje. Materiały zamawiamy z wyprzedzeniem od pół roku do roku. Kamień z konkretnej partii, stolarka na wymiar, oświetlenie z limitowanej serii, tkaniny obiciowe — te rzeczy nie przychodzą z magazynu.
W praktyce znaczy to, że decyzje o wykończeniu trzeba podjąć, kiedy stoi jeszcze surowy stan. Prace układamy w harmonogram na dwa miesiące do przodu, a na budowie jesteśmy raz w tygodniu.
Więcej rzemiosła niż produktu
Im większa realizacja, tym mniej w niej rzeczy kupionych, a więcej zrobionych. Meble na wymiar, kamień cięty pod konkretny rzut, detale ślusarskie, zabudowy wpisane w nietypowe wnęki.
Każdy taki element trzeba rozrysować co do milimetra — łącznie ze stykiem kamienia z mosiądzem i mocowaniem balustrady. Nie dla efektu. Dlatego, że rzemieślnik wycenia i wykonuje to, co dostanie na rysunku; wszystko, czego nie dostanie, wymyśli sam.
Kilka zespołów pracujących naraz
Przy dużym projekcie na budowie bywa równolegle kilkanaście ekip. Stolarz nie może wejść przed elektrykiem, kamieniarz przed stolarzem, a montaż oświetlenia czeka na jedno i drugie.
Ta koordynacja jest osobną pracą i to ona najczęściej decyduje o tym, czy realizacja skończy się w terminie. Dlatego przy takich zleceniach nadzór nie jest dodatkiem — jest częścią konstrukcji projektu.
Dyskrecja jako część usługi
Część realizacji nigdy nie trafia do portfolio i nigdy nie trafi. Bywa, że inwestor nie życzy sobie zdjęć, publikacji ani wzmianki — i to jest ustalenie, którego się dotrzymuje bez dyskusji.
To dotyczy też pracy: rozmów, dokumentów i tego, kto bywa na budowie.
Czego skala nie zmienia
Nie zmienia punktu wyjścia. Nadal zaczynamy od rozmowy o tym, jak wygląda zwykły dzień — tyle że dzień w domu, w którym pracują ludzie, a goście bywają zapowiedziani z tygodniowym wyprzedzeniem.
Nie zmienia też zasady, że dokumentacja jest ważniejsza od wizualizacji. Ładne obrazki przy dużej skali kosztują dokładnie tyle samo co przy małej — i tyle samo są warte na budowie, czyli niewiele.
Na czym stoimy
Specjalizujemy się we wnętrzach powyżej trzystu metrów, a w portfolio przeważają rezydencje i domy ponad tysiąc metrów. Mamy za sobą domy nad jeziorem, nad rzeką, w górach i nad morzem, a także realizacje w okolicach Nowego Jorku i w Hiszpanii.
Jeden z naszych projektów — dom na warszawskim Żoliborzu — został nagrodzony w konkursie International Property Awards.
Nagrodzony dom to Dom inspirowany naturą na Żoliborzu. Zobacz też apartament na Złotej 44 i pozostałe projekty wnętrz.