Przejdź do treści

Blog

Wnętrze komercyjne ma zadanie do wykonania

Klinika, SPA, restauracja i showroom — cztery różne zadania i cztery różne zestawy wymagań, z których większości nie widać na zdjęciach.

Wnętrze mieszkalne ma się podobać jego właścicielom. Wnętrze komercyjne ma wykonać zadanie — i dopiero na tym buduje się estetykę.

Pacjent ma przestać się bać. Gość ma zostać dłużej. Towar ma być widoczny. Pracownik ma przejść przez zmianę bez bólu pleców.

Zaczynamy od ruchu ludzi

Zanim pojawi się jakikolwiek materiał, rysujemy trasy: którędy chodzi obsługa, którędy klienci, którędy wchodzą dostawy i gdzie te trzy strumienie nie powinny się spotykać.

W restauracji decyduje to o wszystkim — o pojemności sali, o tym, ile kelner robi kroków na jedno wydanie, i o tym, czy kuchnia wyrabia w szczycie. W klinice o tym, czy pacjent po zabiegu wychodzi tą samą drogą, którą przyszedł następny.

Wymagania, których nie widać na zdjęciach

To jest ta część, która odróżnia projekt komercyjny od mieszkalnego najmocniej. Przy takich realizacjach pracujemy z rzeczoznawcami: sanitarnym, BHP i przeciwpożarowym — tak, żeby dokumentacja przeszła komplet wymaganych uzgodnień.

Gabinet stomatologiczny ma przepisy o strefach czystych i brudnych oraz o sterylizacji. SPA — o wentylacji i wilgotności. Gastronomia — o drogach dostaw i magazynowaniu. Każdy lokal z publicznym dostępem — o ewakuacji i szerokościach przejść.

Te rzeczy trzeba prowadzić równolegle z projektem, a nie po jego zamknięciu. Uzgodnienie, które wraca z uwagami po zaprojektowaniu całego wnętrza, potrafi wywrócić układ.

Co projektowaliśmy

Kliniki stomatologiczne, salony SPA — w tym dla Dr Irena Eris — restauracje, showroom oświetleniowy i salę balową w zabytkowych murach. Każda z tych realizacji miała inny zestaw ograniczeń i inną definicję sukcesu.

W showroomie z oświetleniem wnętrze celowo zostaje ciemne, bo mówić mają lampy. W sali balowej w budynku pod ochroną konserwatorską każdy detal trzeba było wpisać w mury, których nie wolno ruszyć.

Budżet liczy się inaczej

We wnętrzu mieszkalnym liczy się koszt wykonania. W komercyjnym trzeba doliczyć drugą rzecz: koszt zużycia.

Podłoga, po której przejdzie sto osób dziennie, i podłoga w domu to dwa różne produkty przy tej samej cenie za metr. Materiał, który wygląda świetnie przez rok, a potem trzeba go wymienić, wychodzi drożej niż droższy materiał, który wytrzyma dziesięć lat.

Kiedy się odezwać

Przed podpisaniem umowy najmu, jeśli to możliwe. Lokal, który wygląda na idealny, potrafi mieć wysokość, przy której nie da się poprowadzić wentylacji, albo brak przyłącza, które jest w tej branży obowiązkowe.

Godzina rozmowy przed podpisem bywa najlepiej wydaną godziną w całym projekcie.

Wspomniane realizacje to między innymi Dentart — klinika stomatologiczna, Salon SPA Dr Irena Eris i showroom LaFaktoria. Wszystkie zebraliśmy wśród wnętrz komercyjnych.

Zaczynajmy

„Każdy projekt to początek nowej historii. Jeśli chcesz rozpocząć swoją — jesteśmy tu, by Ci w tym towarzyszyć.”