Przejdź do treści

Blog

Ile trwa projekt wnętrza i kiedy się odezwać?

Mieszkanie to minimum trzy miesiące, duża rezydencja nawet rok. Tłumaczymy, z czego bierze się ten czas i dlaczego odezwanie się za późno kosztuje najwięcej.

Najczęstszy błąd w planowaniu nie dotyczy budżetu. Dotyczy kalendarza — i polega na tym, że architekt pojawia się w nim za późno.

Realne terminy

Mieszkanie — minimum około trzech miesięcy.

Wnętrze domu — od dwóch do sześciu miesięcy, w jedenastu krokach i czterech etapach.

Projekt domu razem z wnętrzem — od trzech do siedmiu miesięcy, dwanaście kroków.

Rezydencja powyżej tysiąca metrów — nawet rok.

To są terminy samego projektowania. Realizacja to osobny rozdział i osobny kalendarz.

Z czego bierze się ten czas

Nie z rysowania. Rysowanie jest szybkie.

Czas pochłaniają trzy rzeczy: rozmowy i decyzje po stronie inwestora, dokumentacja wykonawcza, oraz sprawdzanie dostępności tego, co projektujemy. Każdy z tych elementów da się przyspieszyć tylko kosztem jakości — a najczęściej kosztem tego, co wyjdzie później na budowie.

Jest też czwarty, o którym mało kto myśli: terminy dostaw. Materiały zamawiamy z wyprzedzeniem od pół roku do roku. Kamień, stolarka na wymiar i oświetlenie nie przychodzą z magazynu.

Kiedy najlepiej się odezwać

Budujecie dom — razem ze startem projektu architektonicznego. Wtedy można jeszcze ustawić ściany i poprowadzić instalacje pod przyszłe wnętrze. To jedyny moment, w którym wnętrze nie musi się dopasowywać do decyzji, których nikt nie podejmował z myślą o nim.

Kupujecie mieszkanie od dewelopera — kilka miesięcy przed odbiorem kluczy. Projekt zdąży powstać, zanim zaczniecie płacić raty za puste mieszkanie.

Remontujecie — zanim zamówicie ekipę. Dobra ekipa ma terminy zajęte na miesiące do przodu, a bez projektu nie da się jej rzetelnie wycenić pracy.

Co się dzieje, kiedy jest za późno

Nic dramatycznego — po prostu drożej. Wnętrze projektowane pod gotowe instalacje to ciąg kompromisów: gniazdko jest tam, gdzie jest, ściana nośna zostaje, a wentylacja wymusza obniżony sufit w miejscu, w którym miała wisieć lampa.

Każdy z tych kompromisów osobno jest drobiazgiem. Razem robią różnicę między wnętrzem dobrym a takim, które po prostu udało się zmieścić.

Jak układamy harmonogram

Prace na budowie planujemy na dwa miesiące do przodu i spotykamy się na miejscu raz w tygodniu. Przy dzisiejszych czasach dostaw to jedyny sposób, żeby budowa nie stanęła w oczekiwaniu na płytki.

Pełny przebieg z podziałem na etapy znajdziecie w procesie projektu wnętrz, a przy domu w procesie projektu domu.

Zaczynajmy

„Każdy projekt to początek nowej historii. Jeśli chcesz rozpocząć swoją — jesteśmy tu, by Ci w tym towarzyszyć.”